piątek, 17 stycznia 2014

Naleśniki z konfiturą z dyni :)

małą migawka z zapożyczonej kuchennej inspiracji.. :) dziękuję Madziulku :)

jak można zauważyć... w tle widać nasz temat przewodni :) czyli dynię ....

Po raz pierwszy tej jesieni robiłam konfiturę z dyni... i powiem, że jestem pod dużym wrażeniem :)

Podanie:

*Ja ją zjadam na zimno. Właśnie tak jak widać z naleśnikami, albo na krążku ryżowym  czy też na pieczywie chrupkim z serkiem  philadelphia lub bardzo przeze mnie lubianym ( przede wszystkim ze względów finansowych)  " Twój smak Piątnicy " z Biedronki ;) ..super alternatywa na lekkie śniadanko albo przekąskę  :)
* dziś się dowiedziałam że jeszcze lepszy jest na ciepło... i do makaronu na słodko niezły.. więc zależy kto co lubi ...
*Przypomniałam sobie, że wykorzystałam ją też jako nadzienie do poduszeczek z ciasta francuskiego, znikły w moment... naprawdę konfitura ta ma fajną konsystencję - nie wypływa, siedzi twardo na miejscu i czeka na wyciągnięcie z pieca ;) później tylko kilka ruchów cukrem pudrem , mała czarna i do boju..dosłownie bo prawie zawsze jest bitwa o pierwszą francuską poduszeczkę no i tradycyjnie ostatnią ;)


      Podam Wam przepis, który dała mi Madzia - jeszcze raz ukłon w Twoją stronę kochana :)

                Konfitura z dyni.

2 1/2 kg dyni
1 kg cukru
2 galaretki brzoskwiniowe
sok z jednej cytryny

Dynie ścieramy na oczkach grubych, czy też oczkach jarzynowych :) jak go zwał tak go zwał ;P
zasypujemy cukrem, mieszamy i odstawiamy na noc...
Na drugi dzień jak już wypijemy poranną kawę, i zrobimy to co rano zrobić trzeba ( bo kto ogarnie dom jak nie my ;) stawiamy gar na ogniu, wsypujemy galaretkę, wciskamy cytrynę i smażymy... do momentu gdy uznamy, że taka konsystencja konfitury nam odpowiada... ja lubię wyczuwalne wiórki dyni więc nie rozgotowywałam jej za bardzo.. i wcisnęłam ciut więcej cytryny aby podkręcić smak :)
ale oczywiście wszystko robimy " pod siebie " śmiesznie to brzmi ;P każda z nas ma inne wyczucie smaku.. o to chodzi :) no i gorące do słoików, mocno zakręcamy i stawiamy na ściereczkę do góry nogami.. i gotowe :) proste, szybkie i pyszne :)
   polecam......

wierzcie mi, że naleśniki z tą konfiturką  są rewelacyjne  :)






a polać to jeszcze śmietanką i posypać cukrem... hmmm :) palce lizać :)


Brak komentarzy: