FIKASY to moje rękodzieło.... dla każdej z nas bardzo cenne, każda z nas stara się by było jedyne w swoim rodzaju.. by było niepowtarzalne.... i tak samo ja... nie ukrywam , że szukam..oglądam... szukam inspiracji... ale zawsze kończy się na tym że do końca nie wiem co z tego wyjdzie.... rozrysuje..obmyślę a w trakcie i tak zmieniam... :) kobieta zmienna jest ..... pozdrawiam oczywiście :)
moje Fikasy.....................
tutaj chciałam zaprezentować moje bracelets :)
oto moja pierwsza próba ....
"jesienne opętanie" :)
wydaje mi się, że jak na pierwszy kontakt z techniką soutache, poradziłam sobie całkiem, całkiem... ale z wielką przyjemnością przeczytam Wasze opinie :)
najpierw powstałą broszka... :) można ją zobaczyć w poście "broszki " fikasy" :) ale, że pięknego swetra zostało jeszcze spory kawał, więc postanowiłam działać dalej i powstało takie cuś....
ja jestem pod wrażeniem.. no ale zależy kto co lubi ;)
"moherowe szaleństwo "
Takie tam..... szklane perełki i kawałek wstążki..... :) ale efekt jest ? no jest :) i o to chyba chodzi :)
" perła w czerwonej odsłonie "
a tu całkiem podobnie ...tyle, że połączenie zwykłej wstążki z tasiemką ozdobną i czarnymi szklanymi perełkami.... :) nie spodziewałam się, że tak fajny będzie efekt końcowy :)
" ozłocona perła "
a tutaj coś całkiem innego... :) wstążka, crackle koraliki, i zawijasy techniką soutache..
bransoleta zapinana jest na mały guziczek ( koralik crackle) , pętelka ze sznurka sutasz :)
fajna ciemna,intensywna zieleń zwana kolorem malachitowym w połączeniu z ciepłym brązowym "fotograficznym" kolorem zwanym sepia :)
musiałam ją troszkę przerobić.. wcześniej była ona usztywniona na filcu ( wklejony między wstążki ) i bardzo niefajnie się marszczyła.. ale za to teraz jest obłędna :D zlikwidowałam też ten zawijasek przy zapięciu, który oczywiście wykorzystałam do upiększenia serca bransolety... :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz