a oto smakołyk który króluje na naszym świątecznym stole :) mam nadzieje , że skuszę Was nim... :)
ciacho to jest suuuper czekoladowe z kawałkami czekolady, migdałów, orzechów, fig, suszonych ananasów, papai, moreli, słodkiej galaretki w cukrze ;) smak dzieciństwa..kiedy to galaretkę kupowało się na wagę w bloku... ;)
polecam naprawdę :) słodkie, pyszne... i zanim się obejrzycie zniknie :) a jak nie.. to z pewnością się nie zepsuje....
składniki:
25 dkg masłą
1 1/2 szkl. cukru pudru
4 jajka
4 łyżki kakao
2 1/2 opakowania herbatników
1 czekolada
30 dkg galaretki
10 dkg rodzynek
10 dkg orzechów
10 dkg fig, migdałów, moreli............. itp :)
2 andruty
wykonanie:
* do miski kruszymy herbatniki, siekamy bakalie, kroimy czekoladę, galaretkę
* na małym ogniu, na parze ( czyli na garnku z wodą :) tzw. , le bain-marie :) ubijamy jajka + cukier, do momentu aż masa zgęstnieje a tym samym będzie dobrze ciepłą, wręcz gorąca. Wtedy to dodajemy masło, kakao, jeżeli lubimy, możemy dodać zapach (wanilia, rum, odrobinę wódeczki ;P do smaku :D - wszystko to ubijamy i wlewamy do miski z suchymi składnikami.
* wycinamy kółko z wafla, wielkości tortownicy( jaką posiadamy :) ja mam 24 cm. ale robiłam i w 27 cm. był ciut niższy, ale całkiem, całkiem :) większy i bardziej podzielny :P
wykładamy masę na andrut i przykładamy drugim.
* pozostawiamy do zastygnięcia... nocka będzie ok :)
Życzę smacznego :) warto wypróbować :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz