czwartek, 19 grudnia 2013

próba z filcem :)

nie popisze się za bardzo, ale ... pierwsze koty za płoty ;) takie małe cuś... :)  śmieszne, szybkie, lekkie.... można robić we wszystkich kolorach jakie nam się tylko wymarzą :)







i jeszcze takie....





a tu mamy wszystko co nam potrzeba do tych naszych jakby to powiedziały dziewczynki (moje Bratanice kochane) kręciołki :) no cóż... wszystko przede mną :)

wtorek, 17 grudnia 2013

coś dla ducha i oka....



migawki ze Szwajcarii...piękne dla oka.... szkoda tylko , że nie odnalazłam tam przyjaznych mi ludzi.... ale życia uczymy się cały czas.... a wielką siłą jest nie przestać wierzyć w drugiego człowieka.....



a to nasze piękne lasy.... każdą porą roku :)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

migawki z kuchni :)

czuję się w kuchni jak "ryba w wodzie" :) odstresowuje się w niej w mgnieniu oka:)
na tą chwilę mam trochę utrudnione warunki, ale gdy odnajdę już swoje miejsce i będę miała mój kawałek kuchni to z pewnością szybciutko rozbuduję ten post :)
z przyjemnością eksperymentuję, modyfikuję, próbuję.... ogólnie jestem bardzo otwarta na kuchnię... lubię baaaardzo kuchnię francuską, włoską, ale innymi tez nie gardzę :) raczej wszyscy znają mnie od tej "słonej strony" :) ale do słodkości pomału się przekonuję :)
i żeby udowodnić, pokażę Wam mój cudny serniczek z karmelizowanymi orzeszkami.... który podbił niejedno serce , hihi :)

    Łaciaty sernik z karmelizowanymi orzechami....



 małe zbliżenie.... te orzeszki prażone w karmelu z cynamonem..... pychotka :)






 gdybyście były zainteresowane oczywiście zamieszczam przepis :) wynalazłam go na blogu, adres: www.wypiekizpasja.blox.com , umieszczam takie rzeczy bo przecież ktoś też gdzieś go wynalazł, pewnie się natrudził, więc nie mogę sobie przypisać tej przynależności a szkoda bo sernik grzechu wart  :) ale foteczki moje i tylko moje :)


Składniki:
na spód:
  • 150g pełnoziarnistych herbatników
  • 60g orzechów włoskich
  • 80g masła
na masę serową:
  • 1kg mielonego twarogu (gęstego z wiaderka)
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki słodkiej śmietanki 30-36%
  • 3 łyżki likieru toffi
  • 2 łyżki proszku budyniowego waniliowego
  • 3 czubate łyżki orzechowej masy toffi (z puszki)?
  • ew. brązowy barwnik spożywczy
na wierzch:
  • ok. 6 czubatych łyżek orzechowej masy toffi
  • 5-6 łyżek śmietanki 30-36%
  • ok. 100g orzechów włoskich
  • 3 łyżki miodu
  • 1,5 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu
Wykonanie:
Herbatniki zmiksować na pył, orzechy również. Dodać roztopione masło, wymieszać. Tak przygotowaną masą wyłożyć dno tortownicy o średnicy 24cm(dno wyłożone papierem do pieczenia), lekko wgniatając ją również w boki.
Ser utrzeć z cukrem, dodać jajka, jedno po drugim, dokładnie wymieszać. Dalej mieszając trzepaczką (lun miksując) dodać śmietankę, ekstrakt i likier. Mieszać do chwili aż masa będzie gładka, następnie dodać proszek budyniowy i jeszcze raz wymieszać dokładnie.
Z masy odłożyć 1/3 ilości, do której wmieszać masę toffi (ew. troszkę brązowego barwnika)
Na herbatnikowy spód wyłożyć na przemian masy serowe, tworząc 'ciapki'. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 165-170oC. Piec około 60-70 minut, po czym wyłączyć piekarnik, uchylić i pozostawić sernik do całkowitego wystudzenia. Na tym etapie sernik powinien być lekko rumiany na brzegach i 'galaretowaty' w środkowej części.
Masę toffi podgrzać dodać śmietankę. Wymieszać na gładką masę. Wylać na sernik i wyrównać powierzchnię.
Orzechy zrumienić na suchej patelni (uwaga! łatwo się przypalają). Miód podgrzać, dodać cynamon i cukier, chwilę pogotować na wolnym ogniu, następnie dodać orzechy, wymieszać. Jeszcze ciepłe wyłożyć na krawędziach ciasta.
Całość chłodzić kilka godzin, a najlepiej całą noc, wtedy jest najsmaczniejszy i dobrze się kroi.

Polecam.. Polecam ... :) dziękuję P.Kasi za inspirację i chwilę zapomnienia :)



środa, 11 grudnia 2013

Cytaty, aforyzmy, sentencje .......

moje małe okno na świat...........
są chwile że godzinami spędzam na czytaniu i rozmyślaniu..... wcale nie uważam to za stracony czas... bo przecież nie ma lepszego balsamu dla umysłu, duszy jak piękne słowa...
     W tym miejscu chciałabym zebrać taki mój mały a zarazem bogaty skarbiec myśli... co prawda nie moich, ale pewnie co jakiś czas nie powstrzymam się i dorzucę moje tak zwane pięć groszy :) ale chyba o to  chodzi w tym wszystkim :)
    i tak na począteczek.....

    
Cieszę się...
...bo mogę postanowić,
że będę szczęśliwy w tym szarym dniu.
To nie istotne, czy dzisiaj pada deszcz,
czy świeci słońce. Nieważne, czy cieszę się
chwilą wolnego czasu, czy też mam przed sobą
dzień pełen obowiązków.
Wiem, że dzisiejszy dzień
Bóg stworzył z myślą o mnie.
Pragnę więc przyjąć ten dzień
z wdzięcznością i chcę cieszyć się nim,
a to, czego nie będę umiał zmienić,
pragnę z ufnością zawierzyć Bogu.
                             / Rainer Haak /


    Swoja radość można znaleźć
    w radości innych,
    to właśnie jest tajemnica szczęścia.
                          / Georges Bernanos /



Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia, którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę.    / Paulo Coelho /

Być człowiekiem oznacza mieć wątpliwości i mimo to iść dalej swoją drogą.     / Paulo Coelho /

[...] chwycić dłoń Boga i walczyć o swoje marzenia, wierząc, że ich spełnienie dokona się zawsze we właściwym momencie.     / Paulo Coelho /

Ile dasz, tyle otrzymasz, czasem z najbardziej niespodziewanej strony.
Oto dewiza człowieka o wyszukanym smaku: znaleźć to, co najlepsze, a o czym inni nawet nie słyszeli [...].      / Paulo Coelho /

Nie to złe, co trafia do ludzkich ust, lecz to, co z nich wychodzi.   / Paulo Coelho /



Ludzie są wiecznie niezadowoleni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy już to osiągną, tęsknią za prostym, skromnym życiem, tyle tylko, że nic w tym kierunku nie czynią.
                                         / Paulo Coelho /


wtorek, 10 grudnia 2013

To co nas otacza......


Zima....... już pierwszy śnieg za nami..... ale prawdziwa zima przed :)
Życzę sobie i wszystkim, którzy sobie tego życzą śniegowych, mroźnych  Świąt Bożego Narodzenia ...... ale pięknie ♥

piękna ta nasza zima......... uwielbiam zmiany w naturze.... :) i tym chcę się z Wami dzielić...:) może i zawieje nieraz amatorszczyzną... ale sprawia mi to ogromną radość :)

                                     ...  Szczęście jest zawsze tam,
                                           gdzie je człowiek widzi.
                                                                           /  Henryk Sienkiewicz /





i takie tam....                                                                                                                                     

 no i jeszcze takie piękności  :)



niby nic nadzwyczajnego a jak cieszy :)

sobota, 7 grudnia 2013

Sutasz (Soutache)

i zaczęła się moja przygoda..... niesamowite :) 
moje małe królestwo..... tak na dobry początek :)

mam nadzieję, że popłynę... i uda mi się z Waszą pomocą, Waszym dopingiem dojść ciut dalej :)



        
no i takie małe udokumentowanie tego co wyczyniam :)






cały czas wymyślam, łączę, tworzę nowe zestawienia... żeby było w czym wybierać :) my kobitki jesteśmy z reguły baaaaardzo wymagające :)


i taka moja mała sugestia.. wiem, że wszędzie piszecie o zabezpieczaniu końcówek klejem.. ale powiem szczerze, że wygodniej, przynajmniej jak dla mnie ;) jest opalanie końcówek, o tak...

 zabezpieczam i te kawałki z których robię moją biżu biżu ;) jak i ten który pozostaje na kartoniku... ale każdy roi jak mu wygodniej :)
   Pozdrawiam ciepło :)

      No i kilka nowych foteczek... :) tak jakoś folklorem zawieje :) no ale jakby nie patrzeć "..wsi spokojna, wsi wesołą....."(jak pisał Kochanowski) i ja się podpinam pod te słowa, ze wsi jestem i wieś kocham....gdzie ja tyle skarbów natury ujrzę jak nie tutaj ? w moich pięknych rodzinnych Bieszczadach :) no i dalej bym leciała ..."zielone wzgórza nad Soliną....ale nie o tym tutaj ;) całą ja :)
do rzeczy Kasik ;P :D
oto moje folklorowe czerwone cudeńka w wersji roboczej.... :) w całości będzie można je obejrzeć w moim poście "Fikasy Kasi" czyż nie jestem zakręcona .... no ale trzeba świrować, żeby nie zwariować :) tak :)



 nie mogłam się zdecydować które wrzucić... hmmm... więc dałam jedno i drugie :) takie same a jednak inne :)



...... i jeszcze jedna ważna rzecz, dla mnie przynajmniej. Aczkolwiek mam nadzieję że któraś z Was się skusi i  wypróbuje. Jak już wiadomo moja przygoda z sutaszem zaczęła się niedawno.. przetrzepałam neta wzdłuż i wszerz, aby wydobyć jak najwięcej informacji... i powiem tak.... wiele rzeczy się pokrywa.. ok. ale  niektóre informacje są bardzo niejasne... no cóż .. i w takim przypadku pozostaje metoda "prób i błędów"
   w ty przypadku mowa jest o kleju :) czyż nie odgrywa on ważnej roli?? oczywiście , że TAK !
Ja wcale nie neguję tego że klej Magic jest zły.. nie, jest bardzo dobry tyle że nie jest wodoodporny!!!!! no i tu jest ten podstawowy "-" :(
 wyobraźcie sobie...Rodzinna imprezka.. za oknem niesprzyjająca aura.. krople deszczu rozbijają się o szybę, ciężkie, wilgotne powietrze, ale atmosfera niesamowita do momentu kiedy wszystkie oczy zostają skierowane na ............ ojjjjjjjj tylko nie ja.... czemu  spotkało to właśnie mnie, i właśnie dzisiaj.... a miałam lśnić tego wieczoru....
 która z nas  chciałaby  łapać po podłodze odklejone oczko od tyle co zakupionych, niesamowicie pięknych, okazałych, budzących zachwyt kolczyków... chyba żadna z nas... ( bardziej obrazowo sie nie dało!!!! hihi ;) )
    Więc poszukałam na własną rękę magicznego kleju i jestem zachwycona!!!!! przyjazny dla kieszeni( tubka 4,50) wodoodporny ;) bezbarwny, szybko schnie, super łapie ze sobą dwie płaszczyzny,"nie woni" aż tak, żeby trzeba było otwierać okna( a to plus bo mamy mrozik na zewnątrz)
 no cóż, pozostaje tylko wypróbować i podzielić moją opinie ;)
a oto król tego wieczoru :)

 No i ciąg dalszy moich szaleństw, hihi :) tym razem uderzyłam w berze, brązy... no i ogólnie miałam fazę na kółka.... z filcu też były.... ale o tamtych maleństwach nie tutaj...
no cóż, nie będę się rozpisywać... oceńcie sami(e) :)
Jestem tutaj nowicjuszką... smutno tak jak nikt nie zagląda... ale ja mocno wierzę, że to pustkowie nie będzie trwało wiecznie.... i pomalutku zbierze się grono osób... :)
ok. już pokazuję... tutaj na tym poście pokazuję moje prace w wersji roboczej...



migdały oczywiście były do przegryzki, ale wkomponowały się całkiem nieźle :)



tutaj kolczyk w całej okazałości...


a tutaj robi się drugi... :)


no i jak??
 jak na razie muszę zadowolić się samym pisaniem... buuu.... :( ale nie zniechęcę się tak szybko :)
a jeżeli ktoś zagląda , tyle że nie pozostawia po sobie śladu to pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

Każdy ma swojego Anioła.........

  Mój pierwszy mały Aniołek ... tak na odwagę dla mnie.... niech czuwa nade mną ..dodaje mi siły,  napawa natchnieniem... po prostu  niech przy mnie będzie ...

Czemu zamykasz drzwi za sobą...

Czemu zamykasz drzwi za sobą
Tak szybko żeby nikt nie zdążył
Wejść do mieszkania razem z tobą
Za oknem przecież Anioł krąży

Słuchaj naprawdę to Twój Anioł
Więc po co ma na deszczu czekać
On z nieba na to jest posłany
By czuwał wiernie przy człowieku

Takie jest nad nim prawo boże
Że żyć bez ciebie nie może
W szyby puka skrzydłami
Puść go — niech żyje z nami

Czego za sobą drzwi zamykasz
Czy boisz się przeciągu?
Niech wiatr zahuczy jak muzyka
I w niebo nas pociągnie

/ Ernest Bryll /
      Już jako dziecko wyglądałam je przez okno.. z Rodzicami klękałam do pacierza i modliłam się do nich.. aby zawsze przy mnie stały... i tak stoją, są ..wiem o tym :)
     Rodzice nauczyli mnie modlić się  do Anioła Stróża, ta modlitwa towarzyszy mi każdego dnia..
           Aniele Boży, stróżu mój,
           Ty zawsze przy mnie stój.
           Rano, wieczór, we dnie, w nocy
           Bądź mi zawsze ku pomocy,
           Strzeż duszy, ciała mego,
           zaprowadź mnie do żywota wiecznego.
  
                                                              Amen. 
i od razu  robi mi się ciepło na serduchu... 
ten sam Aniołek tylko troszkę inaczej... :) i w towarzystwie :) Razem raźniej.. :)

  mój choinkowy Anioł... może dla niektórych kawałek plastiku..ale dla mnie bardzo sentymentalny "kawałek życia...."